środa, 15 maja 2013

Prolog


-Nie!Proszę,nie!Są dla mnie wszystkim...zrobię co zechcesz ale zostaw ich w spokoju!
Elle stojąc przed zamkniętymi drzwiami do pokoju Dakoty usłyszała rozpaczliwe słowa wydobywające się z ust jej siostry.
-CO?!NIE,NIE POŚWIĘCĘ SIĘ TAK!GÓWNO MNIE OBCHODZI CZEGO CHCESZ!Po prostu mnie zostaw i nie rób im krzywdy....
El szybko wsunęła się do łazienki i usłyszała  głośne skrzypienie drzwi,a już po chwili ujrzała zapłakaną Dakotę przy umywalce.
-Dobrze się czujesz?-słowa skierowane przez Elle do Dakoty odbiły się cichym echem.
-Yhym....Znaczy tak,tylko..... miałam na sobie nowe spodnie i dostałam okresu więc aż się popłakałam,bo..sporo kosztowały a były białe!
Po odpowiedzeniu siostrze,szybko wyszła z łazienki zostawiając przez nieuwagę telefon na umywalce.
Zaciekawiona i jednocześnie zaniepokojona kłamstwem siostry El zamknęła drzwi i ujęła w dłoń komórkę.Sama słyszała,że z kimś gadała.
Szybko wystukała dobrze jej znany kod ale zanim zdążyła cokolwiek usłyszała głośne pukanie do drzwi.
Odłożyła telefon i poszła otworzyć....
***
Wspomnienie to wróciło do Elle w chwili gdy trumna z ciałem Dakoty składana była do grobu.Po cmentarzu rozległ się płacz Heather .Emma i Hailie rzuciły na trumnę zmarłej przyjaciółki białe róże,które były ulubionymi kwiatami panny Fanning.
El stała z przymkniętymi powiekami I szeptała w kółko jedno zdanie-‘’Na zawsze z Tobą, choćby miało to oznaczać zawsze w miejscu,w którym przebywasz’’.
-Prośmy naszego Pana,aby dał tej młodej kobiecie życie wieczne w raju – rzekł pastor i rozpoczął modlitwę za duszę zmarłej.
Trumna powoli znikała w ziemi,a po cmentarzu rozległ się tylko cichy płacz matki sióstr.
-Amen.-odrzekli wspólnie po zakończeniu mszy i zerknęli ostatni raz na miejsce pochówku utalentowanej gwiazdki,zastanawiając się czemu to musiało spotkać akurat ją. Hannah Dakota Fanning odeszła już na zawsze.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz